poniedziałek, 29 sierpnia 2016

Zgnilizna - Siri Pettersen

Email Edytuj post

Zgnilizna - Siri Pettersen


Zgnilizna - Siri Pettersen

Tytuł: Zgnilizna
Autor: Siri Pettersen
Cykl: Krucze pierścienie (tom 2)
Wydawnictwo: Rebis
Data wydania: 16 sierpnia 2016
Liczba stron: 528


Drugi tom cyklu "Krucze pierścienie" zabiera nas w realia epickiej powieści napisanej z polotem i rozmachem o krainie Ym. Powracamy do staronordyckiego świata, gdzie dominuje strach, zemsta i śmierć. Siri Pettersen zakończyła poprzedni tom otwartym zakończeniem, pozostawiając czytelnikom pole do rozmyślań nad możliwymi dalszymi wydarzeniami. Tom pierwszy "Dziecko Odyna" przypadł mi do gustu i dlatego nie zwlekając zbytnio przystąpiłem do lektury kontynuacji.

Hirka przedostała się przez Krucze Pierścienie w celu ocalenia krainy Ym przed Ślepymi. Jednak otwarcie bramy zaskutkowało przeniesieniem jej do czasów współczesnych, świata obcego i niezrozumiałego. Piętnastoletnia dziewczyna z trudem potrafi odnaleźć się w nowym otoczeniu, gdzie musi nauczyć się żyć niemal na nowo. W Mannfalli życie nie należało do sielanki, jednak wiedziała co ją tam czeka, a w nowym świecie wszystko było zagadką. Dziwaczne budynki, zwyczaje i język, którego nie rozumiała przyprawiały o zawrót głowy. Podczas wędrówki po umierającym świecie Hirka natyka się na łowców ludzi i gnijące istoty, a samotność zaczyna doskwierać jej coraz bardziej. Całe to ryzyko związane z przekroczeniem Kruczych Pierścieni podjęła dla Rimego, chłopaka, który wiele dla niej znaczył. Jednak samotność i wszechogarniające niebezpieczeństwa zdadzą się niczym w obliczu poznania prawdy o swoim pochodzeniu.

Bohaterowie z krwi i kości oraz szybka i brawurowa akcja, to zasadnicze plusy tej pozycji. Losy Hirki chłonąłem z dużą ciekawością, tak samo dużą jak miało to miejsce w przypadku tomu pierwszego. Wątki fabularne zostały ciekawie skonstruowane i potrafią nie raz zaskoczyć podczas czytania. Perypetie Hirki, Rimego czy Stefana chłonąłem z wypiekami na twarzy, bojąc się co i rusz o ich dalsze losy. Liczne walki, między innymi z udziałem Stefana, który polował na gnijących ludzi zostały pokazana wiarygodnie i z pomysłem. Całość prezentuje się nad wyraz dobrze, pod kątem języka jak i samej okładki. To właśnie okładka przyciąga jako pierwsza, świetnie prezentując się na czytelniczej półce. Zakończenie znów zaskakuje i pozostawia lekki niedosyt, który może zostać zaspokojony tylko kolejną dawką porywającej lektury.

"Zgnilizna" pokazuje po raz kolejny, że Siri Pettersen posiada niebywały talent w kreowaniu niebanalnych postaci i wątków fabularnych. Pióro autorki jest barwne i lekkie, za sprawą czego książkę czyta się w szybkim tempie. Drugi tom z cyklu "Krucze pierścienie" zachęcił mnie do sięgnięcia po kontynuację i poznania dalszych losów bohaterów. Hirka zaciekawiła mnie swoimi poczynaniami i jestem żywo zaciekawiony cóż ją spotka w kolejnym tomie. Zaserwowanie pomysłu gdzie świat fantasy połączony został ze światem współczesnym, może nie należy do nowatorskich to został wykonany w sposób przemyślany i ciekawy. Nie pozostaje nic innego jak czekać na finałowy tom przygód Hirki, którego już nie mogę się doczekać.

Za możliwość przeczytania i zrecenzowania tejże książki serdecznie dziękuję
Wydawnictwu Rebis:

Wydawnictwo Rebis
5 komentarzy
  1. Kusząca recenzja, kusząca, coraz bardziej skłaniam się w stronę tej książki :D.

    OdpowiedzUsuń
  2. Chętnie przeczytam, ciekawa recenzja.

    OdpowiedzUsuń
  3. Z pewnością przeczytam, pierwszy tom był super!

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetna pozycja, pełna akcji i bohaterów z krwi i kości:).

    OdpowiedzUsuń
  5. Zapowiada się znakomicie.

    OdpowiedzUsuń