czwartek, 6 listopada 2014

Mongoliada (tom 1)

Email Edytuj post

Mongoliada (tom 1)


Mongoliada (tom 1)

Autor: Neal Stephenson, Greg Bear, Mark Teppo, Erik Bear, Joseph Brassey, E.D. deBirmingham, Cooper Moo
Tytuł: Mongoliada (tom 1)
Wydawnictwo: MAG
Data wydania: 4 lipca 2014
Liczba stron: 432
Ocena: 5/6

„Mongoliada" to powieść aż siedmiu autorów, co na samym początku morze budzić pewne wątpliwości jeżeli chodzi o spójność przedstawionej fabuły. W szczególności, że mamy do czynienia z pełnokrwistą powieścią. Dostajemy do ręki książkę całkiem oryginalną, napisaną ciekawym i barwnym językiem z nietuzinkowymi bohaterami. Z niecierpliwością zabrałem się za lekturę i od pierwszej strony wsiąknąłem w emocjonujący i pasjonujący świat średniowiecznej Europy.

Jest rok 1241, średniowieczna Europa ocieka krwią po brutalnych i bezlitosnych wojnach. Tatarzy z wrodzoną sobie gwałtownością i porywczością dokonują podboju Starego Kontynentu, stając w szranki z chrześcijańskim Zachodem. Syn Czyngis-chana – Ugedej, posiada równie ambitne plany podbojów jak jego wszechpotężny ojciec, zamierza nawet przyćmić jego sławę. Przeciwko niemu zbiera się garstka wojów, która zamierza odeprzeć atak chana nad chanami. Ta niewielka grupka wojowników postanawia dokonać czynu tak karkołomnego, że zdaje się, że niewykonalnego. Wojownicy należący do Bractwa Tarczy, wyruszają do Imperium Mongolskiego, aby w Karakorum w samym sercu potężnego imperium zabić Ugedeja. Tylko czy tak szaleńcza misja ma choć cień szansy na powodzenie?

Tom pierwszy Mongoliady jest połączeniem powieści historycznej z elementami fantastycznymi, całość jawi się ciekawie i wciągająco. Burzliwe czasy XIII-wiecznej Europy zmagającej się z inwazją Mongołów, potrafią dostarczyć czytelnikowi sporej dawki nauki i rozrywki zarazem. Śmierć i uniesienie bitwy jest, aż wyczuwalne w powietrzu. Bardzo przypadła mi do gustu postać Cnán, przewodniczki i posłanniczki. Jest to jedna z barwniejszych postaci w tej książce. Fabuła nie należy może do skomplikowanych jednak poprowadzona jest pomysłowo i z wyczuciem. Akcja miejscami bardzo szybko nabiera tempa, przez co nie sposób się nudzić. Sceny walk stanowią bardzo mocny atut tej pozycji dodając całości dynamizmu i szybkości. Kolejną postacią, która zwróciła moją uwagę była postać Gansükha, wyrazista, interesująca i zapadająca w pamięć. Bardzo spodobały mi się stworzone przez autorów owiane tajemnicą opisy otocznia, malownicze i realistyczne, które wnoszą coś ciekawego i świeżego podczas czytania. Pozostaje tylko czekać na kolejne dwa tomy trylogii, z nadzieją, że po raz kolejny zostaniemy wciągnięci w malowniczy i tajemniczy świat zmagań XIII-wiecznej Europy z Imperium Mongolskim.

„Mongoliada" miło mnie zaskoczyła, akcja toczy się szybko nie dając ani chwili na nudę. Fabuła jest ciekawa z elementami niebanalnymi i nietuzinkowymi. Książka w swoim gatunku jest całkiem dobrym wyborem na lekturę, zaciekawia, pozwala oderwać się i odpłynąć w inny świat. Lekturę kończymy w emocjonującym momencie, pozostawiając z ogromną chęcią na dalszą część czytania. Liczę na kolejną dawkę wyrazistych bohaterów, epickich scen batalistycznych i niepowtarzalnego klimatu. Serdecznie polecam.

Za możliwość przeczytania i zrecenzowania tejże książki serdecznie dziękuję 
Wydawnictwu Mag

 Wydawnictwo Mag
4 komentarze
Michał Adamowicz pisze...

Może kiedyś przeczytam.

Neris Iko pisze...

Brzmi interesująco, zapisuję na listę do przeczytania.

Lydia Beetlejuice pisze...

Przeczytałam, polecam :)

Zakrecona pisze...

Po prostu zakochałam się w tej książce ^^