niedziela, 18 października 2015

Miecze cesarza - Brian Staveley

Email Edytuj post

Miecze cesarza - Brian Staveley


Miecze cesarza - Brian Staveley

Tytuł: Miecze cesarza
Autor: Brian Staveley
Cykl: Kronika Nieciosanego Tronu (tom 1)
Wydawnictwo: Rebis
Data wydania: 8 września 2015
Liczba stron: 632


„Miecze cesarza” to książka autorstwa Briana Staveley'a, napisana z rozmachem i polotem. Pierwszy tom porywającego cyklu „Kronik z Nieciosanego Tronu”, który od pierwszych stron przypadł mi do gustu. Książka roztacza przed nami tajemniczy i mroczy świat pełen knowań, spisków i intryg. Autor serwuje nam niebanalnych bohaterów; kapłanów śmierci, mnichów-wojowników czy przebiegłych członków cesarskiego rodu. Bogaty i różnorodny świat poraża swą szczegółowością, a fascynujące opisy i dosadny humor, porywają trafnością i elokwencją.

Sukcesor Nieciosanego Tronu, Kaden, odbywając morderczy trening w górskim klasztorze, spędził tam osiem lat. Podczas tych długich lat kształcenia poznał wiele rytuałów ku czci Niemego Boga. Jednak wiedza ta niesie za sobą wiele ryzyka i niebezpieczeństw. Kaden musi opanować tę prastarą moc, jeżeli tego nie uczni może czekać go rychła zagłada. Adare minister finansów dostała ogromny ciężar na swych młodych barkach. Musi sprostać wyzwaniom i mądrze zarządzać swym ludem. Ma jednak jeszcze większe problemy na głowie. Musi udowodnić i zdemaskować morderców swojego ojca. W Kettralu morderczy trening przechodzi Valyn, w oddziale, który potrafi ujeżdżać ogromnych czarnych ptaków. Aby zostać prawowitym jej członkiem, musi przejść jeszcze karkołomny i grożący śmiercią test, zwany Próbą Hulla. Czy nasi bohaterowie poradzą sobie z tym, co zgotował im los? Czy ich ścieżki w końcu się połączą, a jeśli tak, to jaki będą miały na siebie wpływ? Przeczytajcie, a z pewnością będzie Wam dane się o tym przekonać.

Książka serwuje nam kawał dobrej literatury fantasy, z szybką akcją i niebanalnymi zwrotami fabularnymi. Wciąga, z każdą przewróconą stroną, aż do zakończenia czytania. Prolog wprowadza nas w realia powieści i otwiera niejako „Kroniki Nieciosanego Tronu". Polityka, intrygi i spiski to mocna strona tej pozycji, liczne knowania przepełniają tę książkę od początku do końca. Konspiracja na imperialną skalę, barwni bohaterowie i bogate pisarstwo autora to duże plusy książki. Język jest barwny i bogaty, co uprzyjemnia i przyspiesza lekturę. Jest to doskonały debiut autora, który zapowiada kolejne równie emocjonujące tomy serii. Cykl można porównać do „Gry o tron” Martina. Brian Staveley rozkręca się i zaczyna tworzyć sporą konkurencję, dla autora „Gry o tron”, serwując pozycję równie barwną i zaskakującą. Czytanie kończy się dość szybko, ponieważ intrygujące wątki fabularne i niebanalni bohaterowie nie pozwalają zostawić jej niedokończoną. Zakończenie potrafi zaskoczyć, pozostawiając po sobie niedosyt i ochotę na dalszą część lektury. Z pewnością sięgnę jeszcze po kolejną książkę tego autora.

„Miecze cesarza” jest błyskotliwym debiutem, który prezentuje ciekawy pierwszy tom serii. Historia trójki rodzeństwa, którzy próbują odnaleźć się w realiach po morderstwie swego ojca imperatora, przyciąga do lektury. To książka porywająca pod wieloma względami, od początkowego pomysłu po wykonanie. Bohaterowie przekonują, akcja nie nudzi, a zakończenie zaskakuje i zachęca do dalszej lektury. Polecić można tę książkę każdemu miłośnikowi fantastyki oraz osobą lubiącym intrygi i szybką akcję. Gdzie konspiracje na imperialną skalę zmieniają losy świata. Serdecznie polecam.

Za możliwość przeczytania i zrecenzowania tejże książki serdecznie dziękuję
Wydawnictwu Rebis:

Wydawnictwo Rebis
7 komentarzy
Sayuri Veronique pisze...

Świetna pozycja, pełna intryg i spisków!

Happy Makane pisze...

Z pewnością przeczytam :)

Almead Alrack pisze...

Skoro tyle osób zachwala to chyba warto się z nią zapoznać ;)

Ania Lenna pisze...

Przeczytane, jedyne co mogę zrobić to polecić tę książkę, każdemu z całego serca. Bo na prawdę warto.

L.V.V. Sasha pisze...

Chyba się na nią skuszę :D

Allek Gonrovi pisze...

Rewelacyjna książka, musi być moja!.

Gerroor Ged pisze...

Nawał spraw na głowie i książek do przeczytania. Lecz na tą pozycję koniecznie muszę znaleźć czas.