piątek, 20 czerwca 2014

Steven Erikson - Okaleczony bóg

Email Edytuj post

 Steven Erikson - Okaleczony bóg


Steven Erikson - Okaleczony bóg

Autor: Steven Erikson
Tytuł: Okaleczony bóg
Seria/cykl: "Malazańska Księga Poległych"
Wydawnictwo: MAG
Data wydania: 14 stycznia 2014
Liczba stron: 880
Ocena: 5/6


„Okaleczony bóg” to dziesiąty tom epickiego cyklu "Malazańska Księga Poległych", dostajemy znowu opasłe tomiszcze wypełnione po brzegi wielkimi bitwami i potężnymi herosami. Dostajemy to do czego Erikson przyzwyczaił swoich czytelników, powracają od dawna zapomniani bohaterowie i nierozwikłane wątki fabularne. Wojna i mordercze starcia rozgrzewają na nowo, nadszedł czas ostatecznych potyczek. Któż wyjdzie zwycięsko z tej szaleńczej bitwy? Zapraszam do lektury, a może będzie wam dane się dowiedzieć.

W „Okaleczonym Bogu” stajemy się świadkami konfliktu na skalę globalną, wojna jest wszędzie i przyjmuje jeszcze większe rozmiary niż zazwyczaj. Potężni Łowcy Kości muszą stanąć do ostatniego boju przeciwko potężnym Bogom. Apokaliptyczna wizja końca świata jest coraz bliżej, Forkrul Assailowie pragną odzyskać dawną moc. Pragną zmiażdżyć wszystkie istoty aby rozpocząć od nowa tworzenie świata podług swej woli. Zostanie uwolniona do tego celu potężna siła, uśpiona od dawna, potrafiąca nieść zniszczenie i śmierć. Rozbici i zmęczeni Łowcy Kości muszą dotrzeć do Kolanse, aby tam zyskać przewagę nad wrogiem. Jednak w szeregi armii wdziera się bunt a żołnierze są coraz bardziej zmęczeni, a ich morale maleje z każdą nową przeszkodą i przelaną krwią. Muszą jednak jakoś dotrzeć do celu i pokonać wycieczenie i zwątpienie, w innym razie czeka ich śmierć. Jednak Tavore Paran się nie poddaje i kroczy ku zwycięstwu,a na ziemię powracają smoki. Komu uda się wyjść cało z tej morderczej potyczki, kto zostanie zwycięzcą i zadecyduje o losach świata?

Tak oto dobiega końca ostatni, apokaliptyczny rozdział „Malazańskiej Księgi Poległych” Stevena Eriksona, emocjonującej sagi, która odmieniła świat fantasy. Pomieszanie high fantastyki z fantasy militarnym, stworzyło epicką i niepowtarzalną całość. Steven Erikson napisał dziesięć pokaźnych tomów po około osiemset stron każdy i stworzył w ten sposób bogaty świat i bardzo wielu nietuzinkowych bohaterów. Od prostych żołnierzy po potężnych Bogów o nadprzyrodzonych mocach. Autor ma nieograniczone pokłady wyobraźni, obficie dzieląc się nią na kartach swych książek. Bardzo silnie pokazane jest pragnienie zniszczenia świata po to, by zacząć go od początku. Jest to główny cel Forkrul Assailów i motyw całej serii. W całą historię wplątują się również pradawni bogowie oraz wiele innych barwnych postaci. No i oczywiście w całą sprawę zaangażowana zostaje potężna moc, która ma być zdolna do zniszczenia wszelkiego życia. Motyw trochę oklepany, jednak fajnie się czyta. Erikson dzięki porządnemu warsztatowi pisarskiemu, posługuje się językiem barwnym i ciekawym. Szczegółowo opisując przebieg bitew czy przedstawiając malownicze i zapierające dech w piersiach widoki. Autor stworzył wiele wątków, w których czytelnik nie znający serii mógłby się pogubić. Rozwiązując wiele kwestii i części fabuły, które były zagadką w poprzednich tomach. Ogromna seria licząca dziesięć opasłych tomów, stała się kultowa i odmieniła gatunek fantasy na zawsze. Steven Erikson dzięki serii "Malazańska Księga Poległych" podbił moje serce na zawsze.

„Okaleczony bóg” to genialne zakończenie pokaźnego cyklu, pomimo ogromnej objętości autor potrafi na nowo zaskakiwać czytelnika. Nie obyło się bez potknięć, również w „Okaleczonym bogu”, jednak jako całość wychodzi zdecydowanie na plus. Dla fantów twórczości Steven’a Erikson’a mam dobrą wiadomość, powstają już zapowiedziane sequele o Kharkanas. Więc można liczyć na kolejną dawkę porywającej lektury. Warto również zapoznać się z powieściami Esslemonta, które przeniosą nas do  Malazu i dostarczą wielu nowych informacji ze świata cyklu. Jak najbardziej polecam tą pozycję jak i poprzednie tomy z "Malazańskiej Księgi Poległych".

Za możliwość przeczytania i zrecenzowania tejże książki serdecznie dziękuję 
Wydawnictwu Mag

 Wydawnictwo Mag
6 komentarzy
Ricardo Allba pisze...

Po prostu rewelacja, małe błędy ale nie rażące. Doskonałe zamknięcie cyklu!

Allek Gonrovi pisze...

Nie znam jeszcze tego cyklu, ale widzę, że chyba będzie trzeba nadrobić braki :)

Yuri Ossaka pisze...

Chętnie przeczytam.

Aemii Enekko pisze...

Kusząca recenzja, pozycja jak najbardziej warta poznania.

Myukki - Chan pisze...

Książki, a raczej księgi Stevena Eriksona, to prawdziwe, rasowe fantasy. Takich epickich bitew trudno szukać gdzie indziej :D

Leluch Poleluch pisze...

Narobiłeś mi wielkiej ochoty na tę pozycję :P