poniedziałek, 14 października 2013

Éric Corbeyran, Djillali Defali - Assassin's Creed: 2 Aquilus

Email Edytuj post

 Éric Corbeyran, Djillali Defali - Assassin's Creed: 2 Aquilus


Éric Corbeyran, Djillali Defali - Assassin's Creed: 2 Aquilus
 
Autor: Éric Corbeyran, Djillali Defali
Tytuł: Assassin's Creed: 2 Aquilus
Wydawnictwo: Sine Qua Non
Liczba stron: 48
Ocena: 5/6

Assassin's Creed: 2 Aquilus  to kontynuacja historii rodu asasynów. Okładka wygląda naprawdę imponująco, co więcej, charakterystyczny biały kaptur i detale przy pancerzu sugerują głównego bohatera gry - Ezia. Podczas czytania pierwszego tomu bawiłem się bardzo dobrze, dlatego z chęcią sięgnąłem po tom drugi.

Opowieść zaczynamy od momentu kiedy Desmond wstępuje w szeregi Asasynów. Razem z innymi  Asasynami podejmuje się misji odnalezienia tajemniczego artefaktu, którego moc jest ogromna i niewyobrażalna. Podczas próby odnalezienia artefaktu, przeżywa na nowo życie swojego rzymskiego przodka, Aquilusa. Misja nie jest niestety prosta, Desmond śledzony jest przez Templariuszy, a w szeregach Asasynów znajduje się zdrajca. Jednak by wypełnić misję, Desmond musi wrócić do przeszłości. Zadanie jest o wiele trudniejsze, niż można by przypuszczać .

W komiksie znajdziemy postaci ze słynnej gry Assassin’s Creed, zyskują one w nim nowe życie. Dzięki scenarzyście Ericowi Corbeyranowi oraz rysownikowi Djillaliemu Defali  zostajemy wciągnięci w pasjonującą przygodę, że aż trudno oderwać się od kart komiksu. Jest to przygoda całkowicie nowa, która zaskoczy starych fanów gry oraz osoby nie zaznajomione z realiami serii. Chociaż całość serii nawiązuje do fabuły gry, to w Assassin's Creed: Aquilus pojawia się całkiem nowy wątek. Jest nim historia Aquilusa, Rzymianina który walczył z Templariuszami jeszcze na długo przed tym jak zaczęto ich tak nazywać. Fabuła jest porywająca, a zakończenie zupełnie zaskakuje swoją nieprzewidywalnością.

Assassin's Creed: 2 Aquilus  prezentuje się naprawdę dobrze, szata graficzna pozostała tu taka sama w porównaniu do pierwszego tomu, czyli jest bardzo dobra. Scenariusz jest bardziej przemyślany niż było to w przypadku pierwszego tomu komiksu przygód Desmonda Milesa. Fabuła opisana w tym tomie trzyma w napięciu aż do ostatnich stron, kiedy to główny bohater odkryje prawdę o zdrajcy w swoich szeregach oraz będzie musiał stawić czoła nowej zagadce. Jest to kawał dobrej rozrywki, bawiłem się przy nim przednio i polecam każdemu fanowi przygód Asasynów oraz osobą lubiącym komiksy z dużą dawką akcji.

Za możliwość przeczytania i zrecenzowania tegoż komiksu serdecznie dziękuję
 wydawnictwu Sine Qua Non:

2 komentarze
Michał Adamowicz pisze...

Bardzo ładna okładka i ciekawa recenzja zachęcają do przeczytania.

Anonimowy pisze...

Może być ciekawy, okładka bardzo mi się spodobała :).